Ostatnie Wpisy

LIS

15

linkologia.pl spis.pl
 

Syf... Obudziłem się... głowa boli, wszystko boli... nawet dupa boli od tego wszystkiego...

Wczoraj imprezowałem ze znajomymi w barze... Dym, piwo, dziewczyny... Czego kurna chcieć więcej... Zaraz wsiadam w auto i idę pozwiedzać rejony, może złapie jakiegoś frajera i się przejadę... Dokończę wieczorem...

 

Tia przejadę... Moi skurwiali rodzice nie pozwalają mi pojechać. bo co? Bo nic... nie maja argumentów a mnie żal dupę ściska, że mam tak posranych ludzi pod jednym dachem... Dobra dalsza część dnia to spacer z koleżanką, sesja RPG z kumplami i potem znów spacer z ta samą koleżanką... Mam nadzieje ze poznamy się bliżej. Wieczór – GW ofc m8s. Srać real life...

 

Dzień następny... Niedziela... Przeczuwam nadchodząca zagładę... Ilość zadań domowych i rzeczy do nauczenia pewnie zniszczy moje Ja.... zobaczymy jak to będzie...

 

Srać Ancestral Lands...

 

wujcosamozuo_6_7team   tagi: kalafiory bóg niebo

LIS

13

linkologia.pl spis.pl
 

Piątek trzynastego... 



Rano... Ledwo otworzyłem oczy, a tu widzę... Postać... Tak to moja "kochana" matula raczy doinformować synusia, ze już czas najwyższy by ruszyć zacną mą dupe i wstać z wyra. Srać obowiązek szkolny... 



Znów... Po raz kolejny.... Moja twarz w lustrze... Nie wiem, co ma dziołcha w niej widzi, ale chyba ma poważne zaburzenia psychiczne bądź tez problemy ze wzrokiem... Srać pięknych ludzi...



"Nie kurwa, nie chce śniadania"... A i tak każą ci rano żreć ten syf... Cholera... 

 

Szkoła, wpierdol na całej linii, śmierć, zło, zniszczenie, pogrom, destrukcja, zgnilizna, rozpierdol i jebane break broke broken na pałę zbawiciela... Przeczuwam nadchodzącą apokalipsę...



Dziołcha chce jechać na lodowisko... (Wtf...) Dobrze wezmę auto... Przynajmniej się przejadę do wiochy obok... Umówieni ze znajomymi wszystko cycuś glancuś... Tylko starzy uważają, że piątek trzynastego to dzień śmierci a wychylenie nosa z domu grozi ciężkim kalectwem, jeżeli nie śmiercią... Chuj mnie strzela na tych skurwiałych ćwierć inteligentów... Srać ich DNA... 



Telefon do Szalonego Irka... "Wróciłeś do miasta czy nadal siedzisz w tym internacie (srać jego internat)? " me jakże zacne pytanie... I, o kurwa bogowie, jakże zajebista odpowiedz! "Tak jestem w domu" no i teraz siedzę w chałupie przyjaciela i otwieram nędznego bloga...



Srać blogi...

wujcosamozuo_6_7team   tagi: życie śmierć parówki

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2627282930311
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30123456

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

jej | horneith | bat-angel | malenkie-lenistwo | asai | Mailing